Miałam idealny dom , przyjaciół , rodziców , brata. Ale tego już nie ma i nie chce do tego wracać. Przeszłość boli mnie a najbardziej wydarzenia z nią związane. Zastanawiacie się pewnie co taka gówniara może wiedzieć o problemach o życiu. A zdziwicie się jak dużo wiem. Tutaj w szpitalu nauczyłam się jak sobie radzić z tymi problemami. Pewnie zapytacie jak poznałam tamtą czwórkę . Otórz oni przyjęli mnie jak swoich. Sommersi mają niewyparzone buzie, to znaczy nie ża ich nie lubię ale zawsze mówią to co im ślina na język przyniesie. Ruby nic nigdy nie mówi, jest szarą cichą myszką. Odkąd tutaj jestem nie odezwała się ani słowem , no chyba że nie słyszałam. Oliv, zawsze na śniadanie bierze jabłko i wode, nic więcej, nigdy. Pokój w którym się teraz znajduje nazywają `komórkami`. Wolontariusze którzy tutaj raz przyjdą , nigdy nie wracają. Nie żebym się tym przejmowała , bo nie przejmuję się. Nasz szpital który nie świeci czystością ma 5 pięter z czego dwa są dla pacjentów. Pierwsze należy do recepcji , jaky lobby , no wiecie takie jak w hotelu , windy i takie sprawy. Na drugim piętrze pielęgniarki trzymają leki , sale do badań , no wiecie typowe lekarsie piętro.Trzecie i czwarte należy do nas , do psychicznych popaprańców. Na ostatnim piętrze bywam codziennie. Nikt nie wie jak się tam dostać, nikt prócz mnie. Kiedyś niecałe półtorej roku temu jedna z pielęgniarek zostawiła klucz od drzwi na górze. A ja go sobie wzięłam. Chodzę tam tylko i wyłącznie po to aby nie musieć patrzeć się na ich twarze. Jest tutaj parapet na którym zawsze przesiaduje. Z okna widać cały dziedziniec. Zawsze uśmiechnięte twarze . Ugh jak ja tego nie nawidzę. Te wszystkie popieprzone parki całujące się na każdym kroku , żałosne. Uważacie mnie pewnie za wredną sukę ale wcale taka nie jestem. Dlatego chciałabym wprowadzić was w mój popierdolony świat
NO TO TAK NA POCZĄTEK CHCIAŁABYM SIĘ Z WAMI PRZYWITAĆ I WGL , ROZDZIAŁY JAK WIDAĆ BĘDĄ KRÓTKIE , ALE SPOKOJNIE , WSZYSTKO SIĘ ZMIENI
ROBI KTOŚ Z WAS SZABLONY ? JEŚLI TAK NAPISZCIE DO MNIE
W RAZIE PYTAŃ MÓJ TWITTER
POCZĄTEK JAK ZWYKLE DENNY I NIC SIĘ W NIM NIE DZIEJE ALE TO DOPIERO POCZĄTEK WIĘC NIE ZNIECHĘCAJCIE SIĘ PROSZĘ
Nie mogę się już doczekać następnego rozdziału! Życzę dobrej weny,ilysm! ♥
OdpowiedzUsuńrobi się ciekawiej, to będzie świetne opowiadanie, z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział x
OdpowiedzUsuńjuż sam początek jest ciekawy a na pewno jeszcze się rozkręcisz *.* świetny pomysł na opowiadanie, pisz dalej!
OdpowiedzUsuń@biebzvans