sobota, 2 listopada 2013

CHAPTER TWO

Kolejny rutynowy dzień. Wstałam jak zwykle o 8 na śniadanie. Bliźniaki już czekali obok moich drzwi. Żaden z nich nie ośmielił się wejść do mojego `pokoju`. Żaden nie odważył się wejść do niego. Może to i dobrze? Nieistotne. Tak więc zeszliśmy po Oliv i Ruby na 3 piętro bo ja i Sommersi mieszkamy na 4. Dziwnie. W naszej czwórce to ja jestem , hm , czymś w rodzaju przewodniczącej , jeśli mogę to tak nazwać boże to śmieszne że nazywam się przwodniczącą, sama siebie potrafię rozśmieszyć, to nie jest normalne. Podobno dzisiaj ma przyjść nowy wolontariusz. Pewnie tak samo spierdoli jak jego poprzednicy. A z resztą. Zeszliśmy na śniadanie. Jak zwykle stolik w kącie. Jak zwykle samotni. Cztery stoliki od nas siedzą nasi `stali` wolontariusze i opiekunowie. Innymi słowy stare grzyby które mają 60 na karku chociaż zdarzają się młodsi, o wiele młodsi. Ale jedno mnie zaciekawiło przy stoliku siedział, nowy pacjent ? Bo nie wydaje się wolontariuszem, jest zbyt młody. 
-Hej Jordan , co to za koleś
Spytałam patrząc wprost na niego
-No ten no jest nowym wolontariuszem , czy coś takiego
Popatrzyłam na  niego z miną `czy ty sobie jaja ze mnie robisz`. Przecież on jest w naszym wieku, może trochę starszy, ale bez przesady. Co on tu robi. Muszę się dowiedzieć.
-Hej , Jo podejdziesz ze mną do Marilyn1 ?
-Pewnie
Podeszliśmy do jednej z opiekunek. Była zajęta rozmawianiem z nowym. Do chuja pana ja tu stoję stara babo. Odkaszlnęłam
-Oo , panna Coverty 2i pan Sommers, proszę poznajcie naszego nowego wolontariusza, nazywa się Harry i ma 20 lat
A to ci nowość, dużo się nie pomyliłam co do wieku
-Będzie tutaj na stałe ,no chyba że go odstraszycie
Zaśmiała się z własnego nie śmiesznego żartu
Zielonooki wyciągnął do mnie rękę chyba coś w gust przywitania się, ale ja tylko popatrzałam na nią kpiąco , na co on zabrał ją z powrotem
-Jestem Harry , będę tutaj wolontariuszem jak już wspomniała pani Jones
Uśmiechnął się do mnie ciepło ukazując dołeczki w twarzy. Kurwa wysoki jest.
Zignorowałam go i przeniosłam wzrok na Marilyn
-Tak więc proszę pani, ja ,Jordan ,David,Ruby i Oliv chcemy wyjść dzisiaj na miasto
Tak musimy pytać się i delegować gdzie wychodzimy , kiedy i z kim,tak wiem to chore ale co poradzisz.
-Przykro mi panienko ale dzisiaj to niemożliwe dlatego iż nie ma kto was zawieść
Sapnęłam niezadowolona, chociaż i tak była to wymówka żeby podejść do stolika.
-Pani Jones, ja mogę ich zawieść ,żaden problem jak dla mnie
Odpowiedział pan szanowny wolontariusz
-Nie trzeba, pojedziemy kiedy indziej
Odpowiedziałam szybko
-Ale Meg, przecież możemy jechać z nim
Powiedział Jordan , na co zmroziłam go wzrokiem
-Nie, Jordan pojedziemy kiedy indziej
Powiedziałam naciskając na ostatnie dwa słowa
-Tak, proszę pani jednak pojedziemy innym razem
Zreflektował się szybko chłopak. Po czym odeszliśmy do swojego stolika nie odzywając się ani słowem
-I co kto to jest ?
Spytała Oliv od niechcenia
-Jest tutaj wolontariuszem , ma 2o lat i nazywa się Harry
-Przystojny nawet jest
-Proszę cię, pewnie zadufany w sobie dupek który jest tu tylko dlatego że rodzice mu karzą albo wykonuję jakiś projekt czy chuj wie co
Mruknęłam gryząc swojego banana,
-Jeśli już zjedliście to widzimy się za 20 minut a świetlicy
Mówiąc to odeszłam od stolika. Będąc przy drzwiach ktoś złapał mnie za nadgarstek. Ała , szczypie kurwa. Wyszarpnęłam rękę z uścisku co spowodowało przetarcie materiału mojej bluzki o cięcia. Syknęłam cicho. Podniosłam wzrok na tego co mnie złapał i zgadnijcie kto to był. Pan kurwa wolontariusz
-Czego chcesz
Powiedziałam gorzko

-Musimy porozmawiać 

1Marilyn Jones opiekunka w szpitalu
2 Główna bohaterka nazywa się Meg Coverty







ROZDZIAŁ POJAWIŁ SIĘ WCZORAJ I DZISIAJ I POJAWI SIĘ JESZCZE JUTRO.NO TO WPROWADZONY JEST JUŻ WOLONTARIUSZ HARRY .

5 komentarzy:

  1. #jskaosodjdidodndhjdk Jaka akcja. *.* Czekam na kolejny rozdział. xx

    OdpowiedzUsuń
  2. omg, świetny, świetny hdkehdkhf

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny
    Ps. mogłabyś informować mnie o nowych rozdziałach ? mój tt @invisible995

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowiadanie zapowiada się niesamowicie, a rozdział świetny! Czekam na ciąg dalszy;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny asfgvcdtujb xx bardzo dobrze piszesz, żadnych błędów itp. i ta fabuła <3 trzymaj tak dalej
    @biebzvans

    OdpowiedzUsuń