Kolejny rutynowy dzień. Wstałam jak zwykle o 8 na śniadanie.
Bliźniaki już czekali obok moich drzwi. Żaden z nich nie ośmielił się wejść do
mojego `pokoju`. Żaden nie odważył się wejść do niego. Może to i dobrze?
Nieistotne. Tak więc zeszliśmy po Oliv i Ruby na 3 piętro bo ja i Sommersi
mieszkamy na 4. Dziwnie. W naszej czwórce to ja jestem , hm , czymś w rodzaju
przewodniczącej , jeśli mogę to tak nazwać boże to śmieszne że nazywam się przwodniczącą, sama siebie potrafię rozśmieszyć, to nie jest normalne. Podobno dzisiaj ma przyjść nowy
wolontariusz. Pewnie tak samo spierdoli jak jego poprzednicy. A z resztą.
Zeszliśmy na śniadanie. Jak zwykle stolik w kącie. Jak zwykle samotni. Cztery
stoliki od nas siedzą nasi `stali` wolontariusze i opiekunowie. Innymi słowy stare
grzyby które mają 60 na karku chociaż zdarzają się młodsi, o wiele młodsi. Ale jedno mnie zaciekawiło przy stoliku siedział, nowy pacjent ? Bo
nie wydaje się wolontariuszem, jest zbyt młody.
-Hej Jordan , co to za koleś
Spytałam patrząc wprost na niego
-No ten no jest nowym wolontariuszem , czy
coś takiego
Popatrzyłam na niego z miną `czy ty
sobie jaja ze mnie robisz`. Przecież on jest w naszym wieku, może trochę
starszy, ale bez przesady. Co on tu robi. Muszę się dowiedzieć.
-Hej , Jo podejdziesz ze mną do Marilyn1
?
-Pewnie
Podeszliśmy
do jednej z opiekunek. Była zajęta rozmawianiem z nowym. Do chuja pana ja tu stoję
stara babo. Odkaszlnęłam
-Oo
, panna Coverty 2i pan Sommers, proszę poznajcie naszego nowego
wolontariusza, nazywa się Harry i ma 20 lat
A
to ci nowość, dużo się nie pomyliłam co do wieku
-Będzie
tutaj na stałe ,no chyba że go odstraszycie
Zaśmiała
się z własnego nie śmiesznego żartu
Zielonooki
wyciągnął do mnie rękę chyba coś w gust przywitania się, ale ja tylko popatrzałam
na nią kpiąco , na co on zabrał ją z powrotem
-Jestem
Harry , będę tutaj wolontariuszem jak już wspomniała pani Jones
Uśmiechnął
się do mnie ciepło ukazując dołeczki w twarzy. Kurwa wysoki jest.
Zignorowałam
go i przeniosłam wzrok na Marilyn
-Tak
więc proszę pani, ja ,Jordan ,David,Ruby i Oliv chcemy wyjść dzisiaj na miasto
Tak
musimy pytać się i delegować gdzie wychodzimy , kiedy i z kim,tak wiem to chore ale co poradzisz.
-Przykro
mi panienko ale dzisiaj to niemożliwe dlatego iż nie ma kto was zawieść
Sapnęłam
niezadowolona, chociaż i tak była to wymówka żeby podejść do stolika.
-Pani
Jones, ja mogę ich zawieść ,żaden problem jak dla mnie
Odpowiedział
pan szanowny wolontariusz
-Nie
trzeba, pojedziemy kiedy indziej
Odpowiedziałam
szybko
-Ale
Meg, przecież możemy jechać z nim
Powiedział
Jordan , na co zmroziłam go wzrokiem
-Nie,
Jordan pojedziemy kiedy indziej
Powiedziałam
naciskając na ostatnie dwa słowa
-Tak,
proszę pani jednak pojedziemy innym razem
Zreflektował
się szybko chłopak. Po czym odeszliśmy do swojego stolika nie odzywając się ani
słowem
-I
co kto to jest ?
Spytała
Oliv od niechcenia
-Jest
tutaj wolontariuszem , ma 2o lat i nazywa się Harry
-Przystojny
nawet jest
-Proszę
cię, pewnie zadufany w sobie dupek który jest tu tylko dlatego że rodzice mu
karzą albo wykonuję jakiś projekt czy chuj wie co
Mruknęłam
gryząc swojego banana,
-Jeśli
już zjedliście to widzimy się za 20 minut a świetlicy
Mówiąc
to odeszłam od stolika. Będąc przy drzwiach ktoś złapał mnie za nadgarstek. Ała
, szczypie kurwa. Wyszarpnęłam rękę z uścisku co spowodowało przetarcie materiału
mojej bluzki o cięcia. Syknęłam cicho. Podniosłam wzrok na tego co mnie złapał
i zgadnijcie kto to był. Pan kurwa wolontariusz
-Czego
chcesz
Powiedziałam
gorzko
-Musimy
porozmawiać
1Marilyn Jones opiekunka w szpitalu
2
Główna bohaterka
nazywa się Meg Coverty
ROZDZIAŁ POJAWIŁ SIĘ WCZORAJ I DZISIAJ I POJAWI SIĘ JESZCZE JUTRO.NO TO WPROWADZONY JEST JUŻ WOLONTARIUSZ HARRY .
#jskaosodjdidodndhjdk Jaka akcja. *.* Czekam na kolejny rozdział. xx
OdpowiedzUsuńomg, świetny, świetny hdkehdkhf
OdpowiedzUsuńświetny
OdpowiedzUsuńPs. mogłabyś informować mnie o nowych rozdziałach ? mój tt @invisible995
Opowiadanie zapowiada się niesamowicie, a rozdział świetny! Czekam na ciąg dalszy;)
OdpowiedzUsuńświetny asfgvcdtujb xx bardzo dobrze piszesz, żadnych błędów itp. i ta fabuła <3 trzymaj tak dalej
OdpowiedzUsuń@biebzvans